Forum Studentów Wydziału Stomatologii w Białymstoku (UMB)
Forum Studentów Wydziału Lekarsko - Dentystycznego

Jak zacząć? - Czy na prawdę jest tak ciężko? :(

emilkapisz - 2009-07-22, 10:45
Temat postu: Czy na prawdę jest tak ciężko? :(
Witam wszystkich serdecznie!
Dostałam się w tym roku na stomatologię na UMwB i strasznie się cieszę, aczkolwiek im bliżej jest do 1 października, tym bardziej się tego wszystkiego boję. Powiedzcie mi, czy na prawdę jest tak ciężko, jak mówią niektórzy? Dużo osób odpada po pierwszym roku? Ile średnio musieliście się uczyć na pierwszym roku? Czy egzaminy są takie strasznie trudne i czy nauczyciele są niemili? Słyszałam już tyle różnych opinii, że sama już nie wiem co myśleć, więc doszłam do wniosku, że najlepiej będzie zapytać o zdanie starszych kolegów i koleżanki ;-) pozdrawiam i z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi ;-)

Mery - 2009-07-22, 19:40

Są zakłady, w których asystenci są niemili, są zakłady, gdzie cud miód itp. Zależy na kogo trafisz.

Ja po 1 roku byłam bardzo zadowolona, żadnych nerwów nie było- no może takie przed tym, czego nie znałam i musiałam poznawac.

Co do nauki- byłam bardzo zdziwiona, bo nie było jej aż tyle na ile się nastawiałam.

Tylko na 1 zajęcia już musicie umiec na wejściówkę o ile się nie zmieniło :)

Powodzenia i jak coś to pisz.

Gość - 2009-07-25, 19:48

Dziękuję bardzo za odpowiedź;)

A mogłabyś powiedzieć coś o tych wejściówkach? Z czego mniej więcej warto się przygotować? Bo trochę mnie to przeraziło..:P

Obym ja też za kilka lat mówiła, że byłam bardzo zadowolona po pierwszym roku i, że nie było aż tyle nauki;p

patrycja - 2009-07-25, 23:00

hej, przede wszystkim - nie stresuj się :):):) wejściówki to ta część studiowania, której z zasady się nie lubi ;) Dla mnie wejściówki były największym zaskoczeniem, bo nigdy wcześniej nikt nie wymagał ode mnie znajomości materiału, który dopiero będzie wyłożony. Jak się domyślasz, jest to taki króciutki sprawdzianik z pratii materiału, przerabianej na danych ćwiczeniach. Niektóre są na wejście (np. biochemia, biofizyka), inne na wyjście: anatomia, chemia i inne. W pierwszym semestrze wejściówki są na anatomii, chemii, biochemii i biologii (ale z biol. tylko teoretycznie, tj. w zeszłym roku nie było ani jednej). Pierwszą wejściówkę z chemii i biochemii spokojnie da się przełożyć, gorzej z anatomią, dlatego warto wyposażyć się w niezastąpiony, krążący od lat kserowany skrypcik, napisany jeszcze na maszynie, ale póki co nie zawracaj sobie głowy :) Na anato wejściówki są na punkty (0-5), na chemii też (0-2), a na biochemii tylko na zaliczenie. Generalnie wejściówki zmuszają do nauki na bieżąco, za co będziesz wdzięczna kiedy przyjdzie się uczyć do koła czy później do egzaminu :)

Co do wejściówek z chemii to warto się starać, bo cały przedmiot jest na jakieś śmieszne punkty, których odpowiednia ilość jest warunkiem zaliczenia przedmiotu, na początku było to trochę stresujące, ale z czasem wyluzowaliśmy :)))

W razie pytań, pytaj śmiało :)

Mery - 2009-08-03, 10:36

to, co trzeba umiec z anato i chemii wrzucalam tu na forum do ściągnięcia, więc tylko poszperać i masz- i serio wystarczą ci 2-3 dni przed rozpoczęciem roku- teraz się baw i ciesz wakacjami
Gienia - 2009-08-07, 19:13

jeżeli chodzi o skrypty z anatomii to są one nie aktualne ;p rapidshare nie działa ;p pliss ułatw szperanie :D :*
Mery - 2009-08-09, 19:58

oka- dziś albo jutro wam wrzucę skany

o już jest:
Anato :)

Gienia - 2009-08-09, 22:44

:* :D
icee - 2009-08-13, 22:20

halo ? a czasem ktos inny nie obejmuje zakładu - skrypty będa dalej aktualne ?
zyśku - 2009-08-14, 15:45

Skrypty z anatomii przecież i tak były bardziej nieoficjalne niż oficjalne...
Ponoć już w DS2 mają szlaban na kserowanie tego ;-) ?
Fakt, nie wiadomo jak to będzie teraz bo zajęcia ze stomatologią w zakładzie anatomii prawidłowej będzie prowadzić teraz ktoś zupełnie inny.

Mery - 2009-08-14, 19:46

A nie Namiot czasem przejmuje główne dowodzenie w anatomii? Czy tylko się przesłyszałam?
icee - 2009-08-14, 21:53

też tak słyszałam więc coś musi być na tapecie :P :)
ale wszystkiego dowiemy się w październiku - uf.. JAK dobrze, że to będzie za kilkadziesiąt dni ;)

patrycja - 2009-08-15, 11:19

Namiot sam mówił nieoficjalnie :)
damian552 - 2009-08-15, 14:57

Hej studenci stomy!

Mam do Was pytanie czy na te studia (kliniki itd.) potrzebne są jakieś zdolności manualne? Czy może wszystko da się wycwiczyc?

icee - 2009-08-15, 21:15

zdolności manualne z tym wg mnie wiąże sie pytanie: chcesz iść na ilość czy na jakość ?
damian552 - 2009-08-15, 21:41

To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
Zadając to pytanie chodziło mi o to, czy żeby być dobrym dentystą trzeba mieć jakieś szczególne zdolności manualne, czy może na studiach da się wszystko wyćwiczyć. Oczywiście na jakość.

icee - 2009-08-15, 22:55

Damian tylko nie bij :-P
wszystko da się wyćwiczyc.
jaki teraz jest próg na ten sławetny kierunek poza nasza uczelnia - orientuje sie ktos?

skaia17 - 2009-08-16, 13:08

dla niektórych za wysokie progi niestety ;/

Kierunek lekarsko - dentystyczny:
Łódź - 239
Szczecin - 240/230/227/226
Gdańsk - 184/180/178/176/175/173/172
Białystok - 182/178/175/173/172/171/170 (bio >=85%)/170 (bio >=80%)/170 (bio >=77%)
Lublin - 182/175/173 (bio >= 80%)/172 (bio >=82%)/172
Wrocław - 260/252/247/243/242/241
Warszawa - 254/248
SUM - 182/177/174
Kraków - 250/248
Poznań - 183/175 (śr. >= 5.0)

Mery - 2009-08-16, 14:54

Damian pytanie ilośc- jakość jest jak najbardziej związane z tematem- jak chcesz isc na ilośc to i tak umiejetnosci manualne nie sa potrzebne- robisz duzo i szybko- nie zwracasz super uwagi na jakosc- jesli robisz cos kladac nacisk na jakośc i efekt koncowy- zdolnoci manualne jak najbardziej wazne- jesli jestes totalną noga techniczno-plastyczną- nie osiagniesz nigdy takiego poziomu manualnego jak "uzdolnieni" ale napewno sobie wycwiczysz technikę i podniesiesz jakosc wykonywania pracy.
Wiec nie jeździj mi tu po Ice :D :D:D

icee - 2009-08-16, 20:29

Mery szacun ;P przepuszczę Cię kiedyś w kolejce do automatu :mrgreen:
widzę, że progi CIEKAWIE się przedstawiają, a na 'elitarny kierunek' idą dziobaki ....
gdzie sie podziali normalni ludzie ? ;) :->
4/5 roku i tak nastawia się na ilość a wydaje mi sie że ważna też jest jakość. przynajmniej dla mnie ma ona znaczenie i wole robić najwolniej, ale na tyle zeby mnie to satysfakcjonowało. bo prędkości da sie wyuczyc, bo jesli od poczatku dobrze sie nauczysz robić to im wiecej razy bedziesz dana czynnosc powtarzac tym mniej czasu ona Ci zajmnie. Ale spokojnie ludzie robią dziury i dziurki-chyba najgorszy moment to ten gdy siadasz pierwszy raz na przedklinicznych (na 2 roku) z wiertlem w rece i masz wiercic to co się nauczyłes. ale ... praca praca i jeszcze raz praca uczyni z Ciebie mistrza więc bez obaw. fakt potrzeba duzo cierpliwosci i szczerych chęci ale wszystko jest dla ludzi.
witamy wśród studentów :) tak przy okazji

Mery - 2009-08-17, 10:43

Heh mnie normalnie położyło- siadajcie i róbci ......eeee to tak poprostu i już?! :D i jeszcze to zjeżdżające wszędzie wiertlo... :D
Icee z tym automatem to trzymam za słowo :D :P

skaia17 - 2009-08-18, 09:09

icee, normalni ludzie są na liście rezerwowej i za rok planują zostać dziobakami, żeby się jednak kiedyś dostać na ten 'elitarny kierunek' :mrgreen:
icee - 2009-08-18, 19:18

skaia17 już mi się podobasz ! - będą z Ciebie ludzie
skaia17 - 2009-08-18, 20:52

icee, aż się zawstydziłam :oops: :mrgreen:
icee - 2009-08-18, 20:55

skaia17 spoko - nie rezygnuj z siebie - pamietaj o tym !
Tasza - 2009-08-19, 10:20

dobra, to teraz kolej na Tasze. nie bede juz sie wypowiadac o wejsciowkach, bo juz sie powtarzac nie bede:P ja bardzo mile wspominam pierwszy rok. z drugim troche gorzej przez przedmiot na p...
a co do normalnych ludzi- Icee a my normalne jestesmy?:P

icee - 2009-08-19, 10:39

Tasza jeszcze mi tu śmiesz wyjeżdzać z takim tekstem - wydaje mi się że jesteśmy całkiem normalne bo nawet na rekrutacji nie zaliczyłyśmy się do pierwszej 30 najlepszych :P :P
Gość - 2009-08-19, 14:08

Taszko kochana co to za przedmiot na p... ? :)))
Gość - 2009-08-19, 14:10

Ten 'gość' powyżej to ja ;) zapomniałam, że jestem na innym komputerze ;)
patrycja - 2009-08-19, 14:12

Ajj do trzech razy sztuka, gość to ja, przepraszam za spam ;) to co to za przeciekawy przedmiot p... ;)
Tasza - 2009-08-19, 22:18

otoz jest to...PATOFIZJOLOGIA potocznie zwana SRATO lub PATOGOWNO :p
icee - 2009-08-20, 10:29

lub po prostu patofizjo :mrgreen:
uf... dobrze że ten zakład już za nami ...

patrycja - 2009-08-20, 17:18

Ajjj dziewczyny, a jakieś słowo 'nie było tak źle', albo chociaż... 'będzie dobrze'? :))
Tasza - 2009-08-20, 20:25

Paytrycjo...sama zobaczysz ze ciezko powiedziec o tym przemiocie te slowa...no chyba ze zmieni sie cos na tej katedrze. powiem tak- jak u nas na 1 roku nikt nie mial warunku z niczego, tak po drugim roku sa 4 osoby ktore maja warunek z pato...to chyba o czyms swiadczy...
icee - 2009-08-20, 20:25

jakies słowo - zaczynajcie naukę min. 2 dni przed bo sie nie wyrobicie ...
za duzo materiału, za głupie pytania, co z tego że test ... durnota ...
będzie dobrze ? może za 100 lat :P albo.. bedzie dobrze jak ten zakład przeżyjecie
chyba że my jestesmy tacy wyjątkowi i nas wszyscy tępią bo 3 (aktualnie 4 rok) nie narzekał ... wyżej też jakoś nie mieli problemów ALE ...

patrycja - 2009-08-20, 21:39

super ;)
icee - 2009-08-20, 21:50

też się cieszymy że to za nami...
patrycja - 2009-08-20, 22:14

a ćwiczenia są raz czy dwa razy w tygodniu?
Tasza - 2009-08-20, 22:23

na szczescie raz...jakby byly dwa razy w tygodniu to bysmy umarli...:P
patrycja - 2009-08-20, 22:40

Uff.. miałam taką nadzieję, czyli jak się dobrze zorganizuje to czas można znaleźć :) bo najgorzej jak pewne rzeczy fizycznie są niewykonalne :(
icee - 2009-08-20, 23:23

czas - hmm.. narzekałam na brak wolnego na 2 roku ALE nie macie już biochem to będzie to inaczej szło. niestety to my jesteśmy siłaczką która nosić będzie już 2 rok część przedmiotów z wyższego roku ... :roll: :-/ trzeba mieć Ferenca na roku, żeby takiego pecha ściagać :-P
zyśku - 2009-08-21, 03:44

icee, to od kiedy Ferenc ściąga pecha, bo NIE zauważyłem ;-)
PS. Wiadomość dla pierwszaków. Cieszcie się, że nie macie jej na roku. Bo jak twierdzi ściąga pecha. Ale ja bym jej nie wierzył ;-)

Tasza - 2009-08-21, 07:35

o kurde...a ja bede z Nia w 6 klinicznej...to normalnie 3 lata nieszczesc mnie czekaja:D
icee - 2009-08-21, 09:13

P.S. sama obecność na forum przynosi pecha :mrgreen:
patrycja - 2009-08-21, 16:48

znaczy się-ewakucja z forum :) Icee to złota kobieta (Icee nie czytaj tego posta) ;p
icee - 2009-08-21, 16:47

;-)

_________________________________________________________________________
Tak naprawdę na 2 roku wg mnie ciężka jest zachowawcza przedkliniczna. Nie ma co ukrywać, ale nam egzamin z przedmiotów przedklinicznych poszedł słabo - i również nasi asystenci byli rozczarowani naszym poziomem wiedzy (był test: 3 różne arkusze odpowiednio do przedmiotu po 25 pytań-wszystkich zaskoczyły pytania z periodontologii)

Stresujące były pierwsze zajęcia z zachowawczej dlatego polecam nauczyć się wcześniej z atlasu Bladowskiego tego co potrzeba na pierwsze zajęcia i ze skryptu prof. Szymaniak(można dostać w bibliotece) oraz o narzędziach z kariologii Piątowskiej (w tą pozycję spokojnie mozecie się zaopatrzyć i wzbogacić swoją biblioteczkę). Właśnie na tych pierwszych zajęciach stresujące było też 'instrumentarium stomatologiczne' w praktyce, bo nie ukrywajmy ale mało kto jest dzieckiem lekarskim.

Jest jeszcze trochę czasu więc PROSZĘ dla waszego dobra drugoroczni udajcie się do gabinetu stomatologicznego z zapytaniem czy nie znalazłby ktoś dla was z 1 h czasu zeby nauczyc jak się jakie wiertło nazywa, jak się końcówki nazywają, jak wygląda penseta, lusterko, nakładacz zwykły, kulkowy, ekskawator, zgłębnik, jak wygladają kształtki, płytka do mieszania, łopatki do mieszania, chusta na pacjenta (i dlaczego śliska stronę kładzie się od pacjenta), jak wyglądają gumki do polerowania (i dlaczego mają różne kolory), krążki etc. może z 1 dzień ktoś was przygarnie żebyście w praktyce też zobaczyli jak się lekarz posługuje 'tym' sprzętem - i powiem wam że TO będzie DUŻA pomoc na zajecia bo będziecie mieć blade pojęcie o czym macie się uczyć. Bo najgorsza jest sucha teoria bez przełożenia na praktykę a jeśli coś człowiek zobaczy to i zapamięta. i nie zapomnijcie jakiegos notatnika bo warto to zapisać i nawet w necie później popatrzeć co z czym się je. niby to jest banalne (patrzę na to z upływem czasu), ale przypominam sobie jaka byłam zażenowana faktem, że uczyłam się i tak nie wiedziałam co jak wygląda ani co do czego służy. To były jedne z tragiczniejszych zajęć bo po prostu byłam ZIELONA i stałam wśród ludzi w grupie i wszyscy patrzyliśmy jak ciele na malowane wrota na ten sprzęt i była taka przerażająca cisza ...

Tasza - 2009-08-23, 09:13

ale sie Icee rozpisala:Dmoze poradnik napoiszesz?:P
icee - 2009-08-23, 12:22

tak brałam to pod uwagę tyle tylko, że ten poradnik pewnie szybko by się przeterminował ... niestety nie ?
rozis91 - 2009-08-30, 13:42

Powiedzcie mi, ile mniej więcej czasu spędzacie na nauce? Czy to prawda, że trzeba coodziennie kuć do późna w nocy? Czy nauki jest drastycznie więcej niż w liceum?
Na jakiśm forum przeczytałam, że studiowanie stomatologii to po prostu hardcore i nie ma kompletnie czasu na własne życie.
Czy to prawda???(powiedzcie, że nie.)
Pozdrawiam

emilkapisz - 2009-08-31, 01:16

A ja dołączam się do tego pytania.. Bo mnie też różni ludzie tak straszą. Że mogę zapomnieć o tym, żeby mieć znajomych i jakiekolwiek własne życie. Mówią, że będzie tylko nauka, nauka i jeszcze raz nauka..
Mery - 2009-08-31, 08:59

To zależy w jakim liceum się uczyło- u mnie bylo full nauki więc tu mi nie bylo ciężko- bylo nauki wiecej, ale zupełnie do zniesienia.
Powiem wam w tajemnicy, ze na 2 sem. w 1 roku nie bedziecie juz wiedzieli co ze soba zrobic- tyle bedzie czasu :D
Na 2 roku jest ciężej i tu serio czesto bylo znaleźc moment dla siebie ale dla chcacego nic trudnego ;]

emilkapisz - 2009-08-31, 15:37

W moim liceum też trzeba było się strasznie dużo uczyć.. Więc mam nadzieję, że tu będzie mniej więcej tak samo lub ewentualnie odrobinę więcej nauki.. A jak nauczyciele? Da się z nimi jakoś dogadać? Czy np. mają jakieś swoje humory, albo niektórych osób nie lubią i się wyżywają na nich?
Gość - 2009-09-02, 09:07

Mery, 2 sem. co prawda fajny, ale jednak doszły wejściówki z ćw. i wykładów z biochemii

Nauczyciele, czyli asystenci w większości są w porządku, ale to zależy na kogo się trafi -mi się podobali, nawet największa 'kosa' z biochemii okazała się całkime, całkiem :)
niemiło wspominam tylko wredotę z informatyki, który nas pół godziny wcześniej nie chciał puścić (zajęcia trwały4,5h), a tak to dało się dogadać :)

emilkapisz - 2009-09-02, 11:18

Aha, no to dobrze w takim razie:) Bo parę osób mnie nastraszyło, że w ogóle nie można się z nimi dogadać i w ogóle. Ale to głównie osoby, które studiowały tu kilka lat temu, więc od tego czasu pewnie trochę się zmieniło:)
icee - 2009-09-02, 11:19

właśnie mnie też straszono jak jest ciężko. czasami jest i na 2 roku szczególnie (a może tak się złożyło, że nasz wspaniały rocznik ma ciężko bo zrzucają nam przedmioty a wy już idziecie nowym rozkładem) ale nie jest chyba aż tak ciężko jak mowili to moi znajomi dla których normą było to, że każdy ma jakiś egz we wrzesniu do poprawki
emilkapisz - 2009-09-02, 14:06

No właśnie, a na Twoim roku dużo osób miało poprawki? Dużo osób w ogóle np. zrezygnowało, albo nie dało sobie rady? Bo ja słyszałam, że średnio tak kończy połowa studentów. Mam nadzieję, że to trochę wyolbrzymione informacje..
I masz jeszcze czas na to, żeby się czasem spotkać z przyjaciółmi, albo mieć jakieś inne zainteresowania poza studiami? ;)

icee - 2009-09-02, 14:14

poprawki ma przeważnie 15 osób czyli ok.30% roku (pierwszy raz od 2 lat zdarza się ze ktoś ma kampanię wrześniową)
jedna osoba zrezygnowała ze stomy na rzecz farmacji a jedna osoba od nas wzięła dziekanke ale teraz idzie razem z 2 rokiem - na stomie jest

emilkapisz - 2009-09-02, 21:02

Czyli nikt więcej poza tym nie odpadł? Bo mnie straszyli, że po pierwszym roku zostaje tylko 50% studentów..
icee - 2009-09-02, 21:03

wszyscy przeszli. straszyli tylko. ludzie sie ucza ..
emilkapisz - 2009-09-02, 21:17

To trochę poprawiłaś mi tym humor.. ;) Bo ja na prawdę się bałam, że jest aż tak strasznie.. A jednak to tylko takie straszenie. Tylko nie wiem po co ludzie opowiadają takie rzeczy o tej uczelni i o tym kierunku..
Emilka - 2009-09-03, 10:47

A gdyby cos mi sie nagle zmienilo i chcialabym po pierwszym roku przenieść się na lekarski to byłby z tym jakis problem?:) bo tak na prawdę sama nie wiem na co lepiej było iśc
icee - 2009-09-03, 14:08

idź na lek .. jeśli sie wahasz ..
zyśku - 2009-09-03, 14:07

Czy miała byś problemy... no raczej byś miała. Lekarski obowiązuje trochę inny program. Nie przepiszą Ci kilku przedmiotów np Anatomii bo mamy połowę krótszy program niż lek, mogą Ci nie przepisać chemii bo na lekarskim jest w ogóle inny system zaliczeń. Jeśli byś się przeniosła nie muszę Ci chyba mówić, że warunek jest taki, że zaliczysz te przedmioty których Ci nie przepisali. Czyli na drugim roku lekarskiego robiłabyś przedmioty drugoroczne i te z pierwszego roku które Ci zostały. Więc najlepiej jak byś się określiła już teraz. Potem będzie ciężko. To nie jest to co za czasów obecnych już dentystów z długim stażem - kiedy oni się uczyli - lekarski i stoma przez 3 lata wałkowały to samo praktycznie więc można było albo się przenieść bez problemu albo pociągnąć 2 kierunki ;)
Martynka - 2009-09-03, 15:38

A dlaczego jak ktoś ma wątpliwości to lepiej iść na lekarski Icee? Łatwiej się przenieść z lekarskiego na stomę niż odwrotnie?
icee - 2009-09-03, 19:21

stoma to rzemiosło i jest nudna ... chociaż jak się przyzywczaisz to z checią też robisz to bo jest co robic i naprawde sa 'fajne' przypadki
faktycznie z leku łatwiej na stomie się przenieść niz odwrotnie

Gienia - 2009-09-04, 08:55

przyznam, że też się wahałam czy iść na stome czy na lek, ale doszłam do wniosku, że ja studiując stome mniej więcej wiem co będę robić po studiach, a po leku nie wiadomo ;p czy będę gineksem czy cholera wie czym jeszcze ;p Jak sobie zrobiłam w głowie tabelkę za i przeciw obu kierunkom to zdecydowanie wygrała stoma :) Po lekarskim i po specce też się będzie 'od czegoś', no to można tak sobie założyć, że my będziemy od jamy ustnej, a jakiś tam okulista od oczu, nie? ;) także Emilka nie rozważaj przeniesienia, bo się nie opyla :D
Tasza - 2009-09-04, 11:05

hmmm...widze ze pojawil sie temat odwiecznego dylematu czy lek czy stoma. otoz co kto lubi. jezeli lubicie prACE MANUALNE, jestecie zreczni to polecam stome aczkolwiek owniez po lekarskim mozna rowniez wybrac specjalizacje w ktorej trzeba manualnie sie wykazac:) poza tym po leku ma sie jednak wiekszy wybor tego co sie chce robic. ja proponuje po pierwszym roku najlepiej wkrecic sie do jakiegos gabinetu i poprosic czy mozna sobie poptrzec i wtedy sie zdecydowac czy jest to na poewno to co chcecie robic przez reszte swojego zycia:)
zyśku - 2009-09-05, 11:13

Najważniejsze to robić to, co się lubi ;-) Bo nie wyobrażam sobie spędzić całego życia na robocie, której bym nienawidził (a w wakacje miałem okazję przetestować opcję a la "znienawidzona robota"). Naszła mnie taka refleksja, że wolę się jednak pouczyć niż przez pół życia myć wózki na nocnej zmianie. No ale... są takie osoby, które się w tym spełniają ;-)

I z tego miejsca chciałbym pojechać nasz system szkolnictwa porównując go do Duńskiego.

W Danii dzieciaki w podstawówce nie dostają ocen więc jest bezstres. Uczą się, aż się nauczą. Już od najmłodszych lat nauczyciele próbują znaleźć ich talenty i predyspozycje i kładą nacisk właśnie na te przedmioty. Potem zgodnie z talentami i zainteresowaniami określają się już za młodu co by chciały robić. Odbywają wtedy miesięczne praktyki wakacyjne sprawdzające czy dana osoba nadaje się do wybranego zawodu. Jeśli się nadaje to kształci się głównie w tym kierunku, jeśli nie - próbują go ukierunkować inaczej. 8-)

A jak jest u nas? Pragną NA SIŁĘ nauczyć cię WSZYSTKIEGO co jest oczywiście niewykonalne. Cisną nas i wrzucają nam masę niepotrzebnych przedmiotów. Najczęściej każdy nauczyciel nie widzi dalej niż tylko swój przedmiot. Stosuje się system motywacji negatywnej stawiając masę pał. Ogólniak kończą najczęściej osoby nie mające kompletnie pomysłu na życie a studia wybiera się w sposób albo przypadkowy albo tam gdzie się akurat dostanie. :roll:

I stąd właśnie takie dylematy się biorą...

:idea: Wnioski nasuwają się same.
Duńczyków jest aż 10 razy mniej niż Polaków, a moglibyśmy dużo się od nich nauczyć...

icee - 2009-09-05, 12:32

hm... skąd oni moga wiedziec do czego dzieciak ma predyspozycje ?
a jak się pomylą ? ?

zyśku - 2009-09-05, 17:34

Myślę, że przykładowo jedni mają predyspozycje do skomplikowanych matematycznych obliczeń a inni piszą niezłe wypracowania. Każdy ma jakąś mocną stronę, coś w czym czuje się dobrze. Myślę, że nie tak trudno to zauważyć ;) Z resztą nie wiem czy mylą się czy nie ale mówi się, że Duńczycy to jeden z najszczęśliwszych narodów ;)
Emilka - 2009-09-06, 17:31

No właśnie tak jak Gienia zrobilam sobie tabelka z plusami i minusami i wyszło na stome więc mam nadzieję że nie będę potem żałowac :)
abc - 2009-09-12, 00:11

uczycie sie juz na wejsciowke z anatomii ?
Gienia - 2009-09-12, 07:09

NIE ;p
Emilka - 2009-09-12, 08:05

No i bardzo dobrze, ja też nie xD cieszmy się z ostatnich dni wakacji :P
Martynka - 2009-09-12, 12:29

ja jeszcze nawet nie przeczytałam i wcale nie chce mi się zaczynać :-/
Gość - 2009-09-12, 14:02

ale prosze badzcie szczerzy bo ja juz wpadam w panike
juniorek - 2009-09-12, 15:46

hej - starszaki przeciez mówili że wystarczy na to kilka dni, a przez kilka rozumiem z 3. zreszta nie przesadzajmy - ile w tym skrypcie jest ? z 10 stron ? fakt łacina dla kogoś kto z nią nie miał nigdy do czynienia może pozostawić wiele do życzenia, ale ... 3 dni po 7 h nauki z przerwami chyba wystarczy ? :P a spokojnie myślę, że można to ogarnąć w 2 dni. jednego przeczytac i coś zapamietac a drugiego wbic na pałke :P a potem przed anatomią powtórzyć z 2 h ;D mam racje ??
Mery - 2009-09-12, 17:26

macie calkowita rację :D
Mery - 2009-09-12, 17:43

Anatomia w 2 częsciach- ma rozszerzenie .bmp więc troche bedzie sie sciagac- pomyliłam sie w zapisywaniu plików, a nie mam czasu ich zamieniac na .jpg więc musicie sobie radzic tak.

Anatomia 1

Anatomia 2

icee - 2009-09-12, 17:59

masz to jeszcze ? ...
neistety ja już pousuwałam śmieci ..

Mery - 2009-09-12, 18:44

Ano mam :D ostatnio robiłam porzadki u siebie na kompie i znalazłam jeszcze w ciemnych zakamarkach mojego dysku zakopane...
Gość - 2009-09-12, 23:43

no skrypt 8 stron, ale atlas to co innego
zyśku - 2009-09-12, 23:51

Mery, ktoś tu dawno nie formatował komputera... ;-) czy Twój system operacyjny jeszcze pracuje bez zarzutów ;-) ?
Mery - 2009-09-13, 11:09

Ano pracuje elegancko- ja mam względny porządek w kompie- defragmentuję go co jakis czas i staram sie na niego nie poakowac śmieci- tylko zapomniałam ze miałam zrobione 3 dyski, z czego korzystałam z 2 a do 3 nawet sobie skrótu nie wyciągnęłam na pulpit więc teoretycznie o nim zapomniałam :D a teraz mam 10 giga wolnego miejsca jupi :D
pattusia - 2009-09-13, 17:24

ja bym powiedziała że,na pierwsze ćwiczenia to wystarczy z anatomii jeden dzień. Nie uczcie się tej całej łaciny-na pewno na stronie zakładu pod rozpiską z ćwiczen są wyszczegolnione pojęcia,ktore trzeba opanowac. Oczywiscie warto "zaprzyjazniac"się z resztą łacińskich pojęć,bo będzie łątwiej na głowie i szyi,ale bez przesady. Ja nie miałam przed studiami nigdy stycznosci z łaciną,a poszło łatwo:)
ps. poza tym nie tylko na pierwsze cwiczenia z anatomii,ale i na kolejne tematy przerabiałam w jeden dzień i spokojnie wystraczało-jezeli ktoś słuchał na prelekcji Pani Wandzi:)

zyśku - 2009-09-13, 17:48

Bardziej praktyczne byłoby posługiwanie się godzinami a nie dniami przy mierzeniu czasu nauki ;-) powiedziałbym, że kilka godzin solidnej nauki w zupełności wystarczy. a potem szybka powtórka z tego co się wcześniej uczyło i dobrze jest!
pattusia - 2009-09-13, 19:46

popieram tego pana wyżej :mrgreen:
AnQ - 2009-09-14, 10:54

Hej, jak to czasem miło mądrych ludzi posłuchać. Dzięki za pomocne rady, napewno sie do nich zastosuje ;d
Gość - 2009-09-28, 10:32

czy jeszcze na jakims przedmiocie jest wejsciowka na pierwszych cwiczeniach? ;/
Mery - 2009-09-28, 14:32

czasem można sie dogadac- u nas byla na histo, na biochemii, na anatomii- z chemii niektórym udalo się przełożyc z tego co pamiętam
mamcojones - 2009-09-29, 09:24

a jak wyglada zaliczenie preparatu np czachy? :> po zaliczeniu mozna sobie isc z zajec?
da sie nauczyc z atlasow czy 'zywa' czaszka jest niezbedna?

zyśku - 2009-09-30, 19:02

piszesz i wychodzisz ;-)
zywa czaszka nie jest niezbedna ;p ani nawet martwa ;-) tzn da się bez niej przeżyć ;)
jak by kazdy chcial miec czaszeczke to cmentarze byłyby nieźle przegrzebane ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group